Brownie z kremem chałwowym, karmelem i orzeszkami ziemnymi

Dzień dobry!

Dzisiaj Walentynki, więc na początek pożyczę Wam udanego świętowania tego dnia, chociaż z drugiej strony zakochani ludzie powinni mieć Dzień Zakochanych codziennie, a nie jeden dzień w roku :-).

Na tegoroczne Walentynki przygotowałam dla Was tylko dwa przepisy. Wczoraj przedstawiłam propozycję dla miłośników mięsa, dzisiaj przedstawiam propozycję dla miłośników słodkości. Bardzo rozpustne brownie mocno czekoladowe, ze słodkim kremem chałwowym, słonymi orzeszkami i uzależniającym, gęstym karmelem. Ciasto jest pyszne i sądzę, że nikt mu się nie oprze. Jeśli chcesz zrobić prezent swojej ukochanej osobie, po prostu je upiecz dzisiaj. Przygotowanie nie powinno zająć Ci więcej niż godzinę.


Ciasto z karmelem

Co do powstania tego przepisu - cóż, czasem tak bywa, że wydaje się, że wymyśliło się jakieś rewolucyjne połączenie, po czym okazuje się, że jednak nie :-). Dlatego też wzorowałam się na sprawdzonym przepisie Doroty :-). Chałwa to moja własna inwencja twórcza.

Brownie z kremem chałwowym, karmelem i orzeszkami ziemnymi


Składniki:
Brownie:
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 135 g masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3 jajka
  • 80 g mąki pszennej

Krem chałwowy:
  • 200 g chałwy waniliowej
  • 250 g serka mascarpone

Karmel:
  • 150 g cukru
  • 1/4 szklanki wody
  • 1/3 szklanki śmietany kremówki 

Dekoracja:
  • solone orzeszki ziemne

Wykonanie:

Przygotowujemy kąpiel wodną w której roztapiamy masło i połamaną w kostkę czekoladę. Kiedy składniki się roztopią, miskę odstawiamy na bok, aby masa się lekko ostudziła, następnie dodajemy do niej cukier, jajka i mąkę i dokładnie mieszamy. Ciasto przekładamy do silikonowej tortownicy o wymiarze ok. 20 cm średnicy. Pieczemy 25 minut w 180 st. Gotowe ciasto studzimy na kratce, a kiedy jest już zimne przekrawamy na dwa blaty.

Kiedy mamy już wystudzone ciasto, przygotowujemy krem chałwowy. W misce umieszczamy chałwę, którą rozdrabniamy widelcem, następnie dodajemy serek mascarpone i dokładnie mieszamy, aż masa będzie jednolita. Dzielimy ją na dwie części. Pierwszą połową smarujemy spodni blat brownie, przykrywamy drugim blatem i ponownie smarujemy pozostałym kremem. Wierzch posypujemy obficie orzeszkami ziemnymi.

Na koniec przygotowujemy karmel, a właściwie sos karmelowy. Na patelni lub w rondelku umieszczamy cukier i wodę, podgrzewamy na średnim ogniu, aż powstanie nam gęsty syrop cukrowy, który po chwili zacznie się karmelizować. Jeśli trwa to zbyt długo, podkręć ogień. Syrop musi mieć złotą barwę. Następnie zestawiamy go z ognia i dodajemy stopniowo śmietankę, ciągle mieszając. Sos przelewamy do miseczki, bądź innego naczynia i czekamy aż lekko przestygnie, a następnie polewamy nim całe nasze ciasto. 

Ciasto z karmelem

Ciasto jest już właściwie gotowe, ewentualnie można je pozostawić jeszcze na ok. 15 minut, aby karmel się wystudził i zgęstniał. Jeśli chcesz aby ciasto było jeszcze bardziej rozpustne, podaj je z kulką domowych lodów waniliowych :-).

Smacznego!

Ciasto z karmelem


9 komentarze:

  1. jakie apetyczne, słodkie brownie!

    OdpowiedzUsuń
  2. chętnie wykorzystam, bo wygląda obłędnie :)

    oliwek

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajny pomysł na "wykończenie" brownie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki obłęd! *.* Jest kawałek dla mnie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. I to jest właśnie ciasto w sam raz dla mnie - proste, czekoladowe i pyszne (bo w to, że jest pyszne nawet nie wątpię). Koniecznie muszę zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje serce byś takim cudem zdobyła bez problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz to bym mogła zjeść taki kawałeczek, taki malutki... :)
    Pysznie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zerknęłam na zdjęcie i od razu znajomy ten torcik mi się wydał:)
    Robiłam też z tego przepisu Doroty, tylko u mnie nie torcik wyszedł, bo ciasto wydawało mi się za cienkie, żeby zniosło podzielenie na krążki, więc masę nałożyłam na wierzch po prostu. Ale pamiętam, że pycha było. Twoja wersja z chałwą może jeszcze lepsza niż z masłem orzechowym.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda tak, że zaraz się zaślinię, nigdy więcej nie przejrzę Twojego instagrama! :D

    OdpowiedzUsuń

Witaj! Dziękujemy Ci za wizytę!

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.

Nie publikujemy wulgarnych komentarzy, jak również takich, które zawierają lokowanie firm.