Tarta marchewkowa

Witam Was!

Zawsze nieco sceptycznie podchodziłam do tart... Wylepianie foremki ciastem, nakłuwanie, pieczenie (mimo nakłucia ciasto zawsze rosło :D), a koniec końców część ciasta i tak miała lekki zakalec :D Zjeść się zjadło, ale nie do końca mnie to satysfakcjonowało.




Mimo niepowodzeń zdecydowałam się zrobić tartę wytrawną z marchewkami na spotkanie Geek Girls Carrots. I to był strzał w dziesiątkę! Ciasto wyszło takie jak powinno, a nadzienie zaskoczyło wszystkich i wszystkim smakowało!


Mam nadzieję, że nie potrzebujecie więcej rekomendacji i że tarta za niedługo zagości na Waszych stołach.


Zapraszam!


Inspirowane tartą Beaty.



Tarta marchewkowa


Składniki:
Ciasto:
  • 100 g mąki pszennej
  • 100 g mąki pszennej razowej 
  • 1 jajko 
  • 1 łyżka drożdży instant 
  • 60 ml ciepłej wody 
  • 2 łyżki oleju lub oliwy 
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru

Nadzienie:
  • kilkanaście młodych i małych marchewek (w zależności od wielkości formy na tartę)
  • 50 g fety 
  • 2 garści rodzynek
  • 200 ml jogurtu greckiego 
  • 3 jajka 
  • 1 łyżka musztardy Dijon (można więcej)
  • 1 ząbek czosnku 
  • mieszanka ostrych przypraw (ja używam takiej w młynku)
  • miód
  • sól, pieprz

Wykonanie:
Pracę rozpoczynamy od zrobienia ciasta. Wszystkie składniki umieszczamy w misce i wyrabiamy elastyczne ciasto. Pozostawiamy je na około godzinę do wyrośnięcia, pod przykryciem.


Marchewki obieramy, kroimy na 4 ćwiartki (wzdłuż), wkładamy do garnka, zalewamy wrzątkiem, solimy i gotujemy około 10 minut. Powinny być lekko miękkie.


Rodzynki zalewamy wrzątkiem, po 10 minutach odsączamy i kroimy drobno.


Ciasto wałkujemy na bardzo cienki placek, którym wykładamy dokładnie naszą formę na tartę. Ja używam silikonowej o średnicy 26 cm.


Ciasto posypujemy rodzynkami i pokruszoną fetą. Zalewamy masą z roztrzepanych jajek i jogurtu (doprawioną musztardą, solą, pieprzem i roztartym czosnkiem). 


Na wierzchu układamy marchewki i oprószamy całość mieszanką ostrych przypraw.



Tarta z marchewką

Tartę pieczemy w 180 st. około 30 minut. Brzegi powinny być wyrośnięte, a masa ścięta i lekko przypieczona.


Tartę studzimy, skrapiamy płynnym miodem.


Smacznego!


3 komentarze:

  1. Ja robię tarty z przepisu Michela Roux. Na kruchym cieście (bez drożdży, z drożdżami przecież zawsze urośnie, cudów nie ma), które wyrabiam schłodzonym mikserem i czubkami palców, następnie szybko wałkuję zimnym wałkiem metalowym, cienko! Wykładam formę, nakłuwam i przykrywam papierem do pieczenia obciążonym suchą ciecierzycą albo fasolą.

    Spróbuj tak, klasycznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spód niewiele urósł, tylko brzegi, była bardzo cienko rozwałkowana :)

      Zastanawia mnie ten schłodzony mikser, masz na myśli misę miksera? Ja mam niestety tylko taki ręczny i tradycyjny drewniany wałek do tego :)

      Usuń

Witaj! Dziękujemy Ci za wizytę!

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.

Nie publikujemy wulgarnych komentarzy, jak również takich, które zawierają lokowanie firm.