Mazurek czekoladowy z fiołkami i porzeczkami

Dzień dobry!

Niedawno na naszym fanpage wspominałam Wam, że kwitną już fiołki wonne. Ich smak i zapach jest bardzo uwodzicielski i przyjemny, więc czemu nie zaserwować takiej przyjemności naszym gościom w Wielkanoc?

Przygotowałam dla Was kolejny kwiatowy mazurek (zerknij na przepis na mazurek różany), który z pewnością zachwyci smakiem, jak również wyglądem. Do przygotowania takiego połączenia smakowego zainspirował mnie mazurek oferowany przez cukiernię Lukullus. Może mój nie jest tak spektakularny, jak ten który widzicie na podlinkowanym zdjęciu, ale gwarantuję Wam, że połączenie czekolada - porzeczki - fiołki jest idealne i musicie je wypróbować.

Mazurek wielkanocny


Mazurek czekoladowy z fiołkami i porzeczkami


Składniki:
Ciasto:
  • 350 g mąki pszennej
  • 50 g cukru pudru
  • 200 g zimnego masła
  • 2 żółtka
  • 1 łyżka śmietany 18%

Nadzienie:
  • konfitura z czarnych porzeczek (lub inny porzeczkowy przetwór)
  • 200 ml śmietany 30%
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • kilka łyżek cukru pudru
  • kwiaty fiołka wonnego

Wykonanie:

Z podanych składników przygotowujemy ciasto, które następnie wkładamy na 1 godzinę do lodówki.

Schłodzone ciasto wałkujemy dość cienko, na około 4 mm i wykładamy nim foremki na mini tarty, ciasto nakłuwamy widelcem lub na wierzchu rozkładamy specjalne kulki obciążające i pieczemy ok. 20 minut w 180 st. Następnie studzimy na kratce.

Na wystudzone spody wykładamy konfiturę porzeczkową i wygładzamy. Śmietanę podgrzewamy w rondelku, tuż przed momentem kiedy zacznie wrzeć ściągamy ją z ognia, dodajemy połamaną czekoladę i mieszamy aż się roztopi, a masa zgęstnieje, dodajemy również cukier puder według własnego uznania.

Mazurek wielkanocny

Mazurek wielkanocny

Czekoladową polewę wykładamy na mazurki. Wierzch dekorujemy fiołkami wonnymi, oczywiście zebranymi z dala od ulic.

Mazurek wielkanocny

Mazurek wielkanocny
Smacznego!


3 komentarze:

  1. Jak dla mnie twój wyrób wygląda pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ cuda! Zachwyciłas mnie :)
    Tylko skąd ja fiołki wezmę...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może do świąt urosną i zakwitną, rok temu pod koniec marca już były :)

      Usuń

Witaj! Dziękujemy Ci za wizytę!

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.

Nie publikujemy wulgarnych komentarzy, jak również takich, które zawierają lokowanie firm.