Zakwas na barszcz czerwony

Dzień dobry!

To już ostatni dzwonek na nastawienie zakwasu na barszcz czerwony! Już za tydzień Wigilia, a barszcz czerwony z dodatkiem zakwasu to taki rarytas, że aż nie mogę się doczekać tego smaku!

Aż strach mówić, ale zakwas na barszcz robiłam pierwszy raz rok temu, wcześniej na kolacji wigilijnej jadało się u mnie zwykły barszcz czerwony. Po ostatniej Wigilii, kiedy to czuć było w nim przyjemny kwaśny aromat, czosnek, już nigdy nie zdecyduję się na "zwykły" barszcz. Taki zakwas wbrew pozorom nie jest trudny do przygotowania.

Potrzebne będą nam dobrej jakości buraki - muszą być jędrne, z wiarygodnego i sprawdzonego źródła. Chleb na zakwasie - najlepiej przygotowanego samodzielnie, jeśli jednak nie wypiekacie chleba, to można kupić, ale również z dobrego źródła. Czosnek - polski :-). Oraz przegotowana woda - można sięgnąć po sklepową, najlepsza wg mnie jest woda Żywiec Zdrój. Woda kranowa bywa często twarda, więc zdecydowanie lepiej jest użyć takiej sklepowej.

Co do dodatku soli - znam przepisy z nią jak i bez niej, w obu przypadkach zakwas wychodzi. Do zakwasu można również dodawać inne warzywa - marchewkę, pietruszkę, seler czy też zioła, jednak jeśli zajdzie taka potrzeba, można je dodać dopiero przy przygotowywaniu zupy.

Jeśli jadacie barszcz czerwony w Wigilię, to obowiązkowo z dodatkiem takiego zakwasu!

Kiszony barszcz czerwony

Zakwas na barszcz czerwony

Składniki:
  • 1 kg buraków (najlepiej podłużnych)
  • przegotowana, letnia woda
  • kilka ząbków czosnku (ja zazwyczaj dodaję 8 sztuk)
  • 1 kromka chleba na zakwasie
  • opcjonalnie 1 łyżka soli na 1 l wody

Wykonanie:
Buraki dokładnie myjemy i obieramy. Następnie kroimy w plastry lub ścieramy na tarce. Czosnek obieramy z łupinek, rozgniatamy lekko lub przekrawamy na połówki.

Do dokładnie umytego i wyparzonego dużego słoja lub garnka kamionkowego wkładamy buraki i czosnek, zalewamy przegotowaną wodą, tak aby zakryła wszystkie składniki, wkładamy również kromkę chleba. Obciążamy talerzykiem, aby nic nie wystawało nad powierzchnię wody. Jeśli decydujemy się dodać sól, dodajemy ją do gotującej się wody.

Słoik przykrywamy gazą i zawiązujemy ją sznurkiem lub zakładamy gumkę recepturkę. Odstawiamy w ciepłe miejsce.

Jeśli na wierzchu pojawi się piana - zdejmujemy ją systematycznie. Kiszenie z dodatkiem kromki chleba powinno trwać ok. 4 dni, bez kromki aż do tygodnia. 

Gotowy zakwas powinien mieć przyjemny kwaśny zapach i smak oraz głęboki kolor. Odsączamy go dokładnie z buraczków i wlewamy do czystej, wyparzonej butelki. Przechowujemy w lodówce do 14 dni.

Smacznego!


2 komentarze:

  1. Też nastawiam swój zakwas, większość wypijam zanim pomyślę o barszczu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. moja mama zrobiła dokładnie taki sam - przepis ze starej książki :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj! Dziękujemy Ci za wizytę!

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.

Nie publikujemy wulgarnych komentarzy, jak również takich, które zawierają lokowanie firm.