Babeczki z czerwonymi porzeczkami i mleczkiem kokosowym

Dzień dobry!

Wielokrotnie pisałam, że nie przepadam za kwaśnymi owocami. Nie lubię zbytnio agrestu, kwaśnych wiśni i właśnie porzeczek. Jednak skuszona prośbami męża postanowiłam przygotować coś właśnie z tymi owocami.

Trzeba było zrównoważyć ich kwaśność, więc nie mogły trafić do niczego innego, niż do słodkich, małych babeczek.

Babeczki z porzeczkami

Przygotowałam je nieco inaczej niż zwykle, ponieważ użyłam mleczka kokosowego, dzięki temu ciasto zyskało całkiem inną konsystencję i było bardziej wilgotne. Moje eksperymenty nie zawsze są udane, jednak ten zdecydowanie zaliczam do udanych.

Bardzo smaczne babeczki, mam nadzieję, że Wam również zasmakują!

Zapraszam!

Babeczki z czerwonymi porzeczkami i mleczkiem kokosowym


Składniki:

Ciasto:

  • 300 g mąki pszennej
  • 300 ml mleczka kokosowego
  • 1 jajko
  • 130 g cukru brązowego
  • 5 łyżek oleju
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • kilka garści czerwonych porzeczek

Krem:

  • 250 g serka mascarpone
  • 250 g śmietany kremówki 30-36%
  • kilka łyżek cukru pudru
  • porzeczki do dekoracji


Wykonanie:

Mleczko kokosowe, jajko, olej, ekstrakt i cukier dokładnie mieszamy. Następnie delikatnie dodajemy przesianą mąkę z proszkiem i mieszamy. Na sam koniec dodajemy czerwone porzeczki (nie może być ich za dużo). Gotowym ciastem napełniamy papilotki do 3/4 wysokości, pieczemy ok. 20 minut w 180 st.

Babeczki z porzeczkami

Po upieczeniu studzimy. Aby przygotować krem ubijamy kremówkę na sztywno, dodajemy serek i cukier puder, mieszamy. Dekorujemy za pomocą woreczka cukierniczego i ozdobnej końcówki oraz kiści porzeczek. Chłodzimy.

Babeczki porzeczkowe


Smacznego!


7 komentarze:

  1. Pieknie i pysznie tu u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia! Babeczki urocze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie przepadam za kwaśnymi owocami - tylko w towarzystwie czekolady są dla mnie zjadliwe;) Też mam takie papilotki. Cudne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Babeczki naprawdę wyglądają na mięciutkie i delikatne.
    Będę musiała wypróbować pomysł. Może nie z porzeczkami, bo ich już nie mam ale może na przykład z jeżynami. Niech no tylko dojrzeją:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pewna, że smakowały wyśmienicie :)
    Ja lubię kwaśne owoce w słodkich ciastach :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj! Dziękujemy Ci za wizytę!

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.

Nie publikujemy wulgarnych komentarzy, jak również takich, które zawierają lokowanie firm.