Migawki z warsztatów

Dzień dobry!

Dzisiaj mam dla Was kolejny post z serii Migawki z warsztatów, czyli zbiór relacji i zdjęć z ostatnich wydarzeń w których miałam okazję brać udział. Przygotujcie sobie kawę, rozsiądźcie się wygodnie i poczytajcie.

Zapraszam!





Wykład "Rośliny spożywane przez mieszkańców średniowiecznego Krakowa"
25.03.2014

Blogerzy nie tylko gotują, robią zdjęcia, chodzą na warsztaty. Blogerzy też się dokształcają i pojawiają na wykładach. Razem ze sporym gronem blogerek i blogerów wybraliśmy się do Podziemi Rynku aby posłuchać co było jedzone w średniowiecznym Krakowie. Okazuje się, że były to kiszonki, rośliny kapustne, groch, zboża, śliwki, wiśnie, jabłka, soczewica, bób, figi (raczej importowane), rzepak. Ze zbóż najpopularniejsze było proso, kolejno żyto, jęczmień, amarantus. Ciekawe prawda? Wykład był dość krótki, liczyłam na dużo więcej, bo temat jest bardzo ciekawy.




Warsztaty z Kuchnią Dantego i Pudliszki
26.03.2014

To już drugi raz kiedy miałam okazję uczestniczyć w warsztatach organizowanych przez markę Pudliszki. Tym razem były poświęcone kuchni włoskiej, więc oczywiście bez większego namysłu się zgodziłam, w końcu kuchnia włoska to moja miłość :-).

Warsztaty poprowadził słynny duet ukrywający się pod nazwą Kuchnia Dantego, czyli Alfredo Boscolo i Leonardo Masi - dwóch przesympatycznych Włochów! Zabawni, żywiołowi i nie liczący upływającego czasu, czyli wypisz wymaluj Włosi :-).


Do studia Cook Up przybyłyśmy razem z Magdą nieco przed czasem i przed naszymi oczami ukazała się piękna dekoracja stołu. Było zielono - na stole był rozwinięty dywanik z prawdziwej trawy, na nim pomidory i bohater warsztatów czyli koncentrat Pudliszki. W wazonach wyjątkowo prezentowały się zioła.




Po krótkim wstępie poprowadzonym przez przedstawicielkę marki, zabraliśmy się za gotowanie. Każda potrawa była dokładnie wytłumaczona przez prowadzących, pokazali nam jak ją przygotować, a następnie każda grupa przygotowywała ją na swoich stanowiskach.

Przygotowywaliśmy czerwoną zupę z soczewicy czyli zupę z papryki, soczewicy, odrobiny pancetty. Warto wspomnieć, że doprawienie zupy na koniec octem bardzo zmienia jej smak, oczywiście na plus!


Zakazany ryż Venere z krewetkami czyli czarny ryż, krewetki, wszystko doprawione ostrą papryczką i pietruszką. Jak dla mnie danie było nieco za ostre, ale wciąż smaczne :-)


Sos boloński w wersji na szybko - co jest ważne w sosie bolońskim? Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak spaghetti bolognese, tradycyjnie we Włoszech sos boloński podaje się z makaronem pappardelle. Sos boloński to nie tylko mięso i pomidory. To przede wszystkim tzw. sofritto czyli ragout warzywne przygotowanie z selera naciowego, marchewki i cebuli. Ponadto obowiązkowymi składnikami jest czerwone wino jak również mleko, dzięki któremu mięso jest delikatniejsze. Kolejną sprawą jest przeświadczenie, że do każdego włoskiego dania dodaje się bazylię - wcale tak nie jest. W naszym sosie znalazła się szałwia i rozmaryn (trzeba pamiętać, że rozmaryn gorzknieje, więc po lekkim podsmażeniu się go wyciąga). Taki prawdziwy sos boloński gotuje się kilka godzin, a na koniec obficie posypuje startym parmezanem. Za jakiś czas zaprezentuję Wam mój przepis na ten sos.



I tiramisu - głównym błędem jest przygotowywanie tiramisu z dodatkiem bitej śmietany. Składnikami tiramisu są tylko żółtka, cukier puder, serek mascarpone i amaretto (podobno w pierwszych przepisach na tiramisu nie pojawiało się amaretto). Do tego biszkopty lekko namoczone w kawie i kakao do dekoracji. Tyle wystarczy, aby deser był pyszny. W najbliższym czasie też go przygotuję dla Was.


Warsztaty będę bardzo miło wspominać, nie tylko z powodu spotkania się ze znajomymi blogerkami z Warszawy, ale głównie przez miłą atmosferę stworzonych przez Leonardo i Alfredo! Było smacznie i sympatycznie, oby więcej takich spotkań.


Jeszcze raz dziękuję za zaproszenie i drobne upominki od organizatorów w postaci nowej serii koncentratów Pudliszki (a przynajmniej dla mnie nowej :-) ) czyli koncentratu z bazylią, czosnkiem, pietruszką i ziołami. Na pewno się nie zmarnują :-).


Spotkanie z Marią Ożgą w Restauracji Marcello
29.03.2014

Miłe dwie godziny spędzone razem z kawą, ciastkiem i finalistką programu Master Chef czyli Marią Ożgą! Marię miałam okazję poznać już dużo wcześniej, to bardzo sympatyczna kobieta, w której widać to, że lubi gotować :-).

Na spotkaniu rozmawialiśmy o Master Chefie, o tym że Maria już wkrótce wydaje książkę kucharską, jak również o tym, że od kilku dni jest szefową Restauracji Kryształowa w Katowicach. Następne spotkanie jest właśnie planowane tam, już połączone z warsztatami.




Akademia Smaku Siemens, Warsztaty Desery i czekolada : potęga słodyczy.
04.04.2014

Już kolejny raz miałam okazję uczestniczyć w warsztatach Akademii Smaku Siemens, tym razem poświęconym deserom i czekoladzie. Były to warsztaty, których od dawna nie mogłam się doczekać, ponieważ już w pierwszej informacji prasowej wypatrzyłam je na liście. Spotkanie poprowadził Krzysztof Kopciński, szef cukierni w restauracji Sowa i Przyjaciele. Na spotkaniu nie mogło również zabraknąć Szefa Kuchni owej restauracji czyli Konrada Birka, który zadbał o bardziej wytrawną część menu.

Mówi się, że cukiernik, to kucharz, któremu nie wyszło. Po tym co zobaczyłam na tych warsztatach uważam, że to wielka bzdura. Świadczyły o tym cuda jakie wychodziły spod rąk Pana Krzysztofa. Sądzę, że mimo wielkich chęci, nie uda mi się ich powtórzyć w domu... Chociaż z drugiej strony jestem dumna, bo na warsztatach przygotowałam jedną część deseru czyli mus czekoladowy, całkiem samodzielnie :-).

Zapraszam do fotorelacji!

Powitanie i krótki wykład wprowadzający.


Partnerem spotkania była firma Lindt, jak dla mnie firma, która produkuje najlepsze czekolady pod słońcem! Oczywiście nie mogłam wrócić do domu z pustymi rękami :-).



Pokruszone ziarna kakaowca.

Jadalne złoto.

Bezy z puree z czarnej porzeczki. 

Chałwa w zamszu z malin. Niestety nie poznaliśmy sekretnego przepisu na nią - miała konsystencję bardzo delikatnego musu. Tyle wiem, że składa się ze 100 g ziaren sezamu, 100 g śmietany 36% i 20 g miodu. Jak to jest połączone? Może sama to wykombinuje i odkryję :-).



Risotto z suszonymi pomidorami.

Stek z sosem z porto i czekolady.

Długo wyczekiwany deser w trakcie serwowania na kamiennych talerzach.

Chałwa w zamszu malinowym, wata cukrowa z cukru fiołkowego, lody waniliowe z tonką, mus czekoladowy, mus z hibiskusa, makaronik, brownie, jadalne złoto, sezamki. Poezja!


Jeszcze raz dziękuję za zaproszenie, było pysznie!

Najedzeni Fest! Slow Food
06.04.2014

Za nami kolejna edycja festiwalu Najedzeni Fest. Tym razem głównym tematem był slow food. We wnętrzach Hotelu Forum można było znaleźć wiele stoisk rekomendowanych przez Stowarzyszenie Slow Food Polska. Mimo przyjścia dość wcześnie czyli około godziny 12, już trzeba było się przepychać między stoiskami, trudno było również o zdjęcia. Na miejsce przyszliśmy razem z Kasią i jej narzeczonym, plan był aby kupić trochę smakołyków i zjeść je później nad Wisłą. Pogoda mimo zimnego wiatru była całkiem przyjemna i plan został zrealizowany :-). Poniżej kilka zdjęć z festiwalu.










Dziękuję za uwagę i życzę Wam miłego dnia!


1 komentarze:

Witaj! Dziękujemy Ci za wizytę!

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.

Nie publikujemy wulgarnych komentarzy, jak również takich, które zawierają lokowanie firm.