A Ty czym posłodzisz swoją herbatę?

Dzień dobry!

Jeżeli myślisz, że poniżej jest kolejny tekst wychwalający, bądź nie wychwalający słodziki miło się rozczarujesz. Na szczęście znajdziesz tu tylko kilka ciekawostek, które pozwolą Ci spojrzeć na nie zupełnie inaczej.



O słodkości:

Smak słodki jest to reakcja pomiędzy cząsteczką, a receptorem, której efektem jest dziwnie przyjemne uczucie. Długotrwałe narażanie się na smak słodki może powodować uśmiech :-). Od zawsze lubimy słodkie, tak wykształciła nas ewolucja, gdyż to co słodkie zazwyczaj jest dobre, zdrowe, a przede wszystkim, wysokoenergetyczne. Dlatego też jesteśmy wyczuleni na smak gorzki, który to może kojarzyć się z czymś trującym.
Istnieje bardzo dużo związków, które są słodkie i nie wszystkie to cukry. O niektórych nawet sam nie wiedziałem.

Mając tak dużo słodkich substancji, ktoś kiedyś wpadł na pomysł i zaczął ustawiać je według siły (mocy). Zasady były proste. Sacharoza, czyli najpopularniejszy słodzik otrzymał w skali wartość 1 i został uznany jako wzorzec. Z pozostałymi było tak, że rozpuszczano je w wodzie i liczono ile razy mniej/więcej trzeba ich dodać by smak był jak najbliższy wzorcowi. Dla zobrazowania: wzięto normalnego Kowalskiego z ulicy i zrobiono dla niego herbatę i podano dwie cukierniczki jedna zawierała sacharozę, a druga powiedzmy aspartam (czysty związek, bez dodatków). Nasz Kowalski lubi słodzić jak każdy przeciętny Polak: dwie płaskie łyżeczki. I posłodził tak sobie aspartamem, dwie płaskie łyżeczki, z tą tylko tylko różnicą że były one ok. 200 RAZY MNIEJSZE. Albo inaczej: mógłby posłodzić aż 200 szklanek herbaty używając tylko 2 łyżeczek. A to tylko dlatego, że aspartam jest ok. 200 razy słodszy od sacharozy.

Są też takie substancje jak laktoza która jest 0.16 razy słodsza, czyli 6 razy bardziej gorzka mniej słodsza od sacharozy. I tak najciekawszą substancją jest Lugduname, której słodycz szacuje się na ok. 200 000 jednostek.

I tu pojawia się kolejne pytanie. Jeżeli aspartam jest tak słodki to dlaczego, jak słodzimy nim herbatę to dalej używamy 2 łyżeczek, a nie mniej, dużo mniej?

Wszystkie słodziki używane do celów domowych są rozrzedzane. Najczęściej w tym celu używa się maltodekstryn. Prostych związków które łatwo rozpuszczają się w organizmie. Tych samych których używa się do produkcji tabletek. Po prostu słodziki zawierają w większości wypełniacz i odrobinę tego co jest słodkie.

To czy chcemy dosładzać życie słodzikami zależy tylko od nas. A na pytanie dlaczego w przemyśle tak chętnie się z nich korzysta postaram się krótko odpowiedzieć kończąc już.

Firmom opłaca się kupować słodziki mimo, że kilogram wynosi około 10-15$?
Substancje są dużo słodsze niż cukier czy syrop glukozowo-fruktozowy, co za tym idzie używa się go mniej. Jeżeli się używa się go mniej, to mniej się go zamawia, mniej przywozi do fabryki i mniej się płaci za transport, paliwo i za magazynowanie go. Mniej ludzi jest zatrudnionych, więc więcej się zarabia. Cóż, taka prawda. Każdy chce jak najlepiej dla siebie.

Czym zatem słodzić? Poniżej krótka lista najbardziej znanych substancji słodzących.


Cukier biały - mówi się, że to biała śmierć idąca w parze z solą, tuczy, niezdrowy, zbyt duże spożycie może spowodować obumieranie komórek nerwowych, a co za tym idzie krótką pamięć.

Ksylitol - niby cukier, a tak naprawdę alkohol polihydroksylowy, nieco inny w smaku niż zwykły biały cukier, nadmierne spożycie może powodować problemy ze zdrowiem. Ma właściwości antybakteryjne i nie powoduje próchnicy.


Cukier trzcinowy - dużo zdrowszy niż biały, ale często podrabiany. Tzn. biały cukier jest farbowany karmelem i czary mary mamy brązowy.



Aspartam - a raczej słodziki na bazie aspartamu (jak również jogurty light, czy kolorowe napoje z tym samym dopiskiem). Podobno powoduje raka, podobno... Jak zauważycie na załączonej infografice przygotowanej przez Polskie Towarzystwo Walki z Otyłością oraz Polskie Towarzystwo Diabetyków wcale tak nie jest, wystarczy się nim nie obżerać zbytnio.

Kliknij w infografikę i obejrzyj ją w pełnym rozmiarze.







Sacharynian sodu - kolejna substancja na bazie której są wykonywane słodziki, kolejna podejrzewana o wywoływanie raka. Czy słusznie? Pewnie również nie. 










Stewia - naturalny słodzik. Stewia często występuje w sklepach wśród ziół, jej liście są słodkie, można je wrzucać do herbaty od razu do parzenia, a można też ją kupić jak inne słodziki w postaci proszku lub tabletek. Co ciekawe Coca-cola w Argentynie wprowadziła swój sztandarowy produkt właśnie z jej dodatkiem, jako substytut cukru. Informacja praktycznie z ostatniej chwili - w Polsce wprowadzany jest Sprite słodzony stewią.



Decyzja czym posłodzisz swoją herbatę zależy od Ciebie.

Pozdrawiam!


12 komentarze:

  1. jak już pisałam na fanpage- soki, które robi mój dziadek są najlepszym "słodzikiem: :) czereśnia, malina lub pigwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę :D to mówisz, że same owoce, zero cukru? :D

      Usuń
  2. będzie taki sprite? o rany jak się cieszę! ostatnio piłam sprite'a w Belgii bodajże bo tam dorwałam wersję bezcukrową, a bardzo go lubiłam w dzieciństwie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie będzie, informacja sprzed 2 dni, mają zacząć wprowadzać i pewnego dnia już tego "zwykłego" nie znajdzie się w sklepach.

      Usuń
  3. Opdowiedż prosta- nie słodzę herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem tak przyzwyczajona do słodkiego, ba bardzo lubię słodkie, że przy piciu gorzkiej mi się aż buzia wykrzywia :D

      Usuń
  4. a ja w ogóle nie słodzę, bo najczęściej piję zieloną. chyba, że jestem chora, to studzę i dodaję miód ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z miodem też bardzo lubię albo sok malinowy :)

      Usuń
  5. Przez jakiś czas używałam słodzika zamiast cukru. Zaczęłam bardzo chorować - co miesiąc na antybiotyku, gdzie wcześniej antybiotyki brałam raz na kilka lat. Nie polecam.
    A herbaty także nie słodzę. Gorzej z kawą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez jakieś 3-4 miesiące używałam słodzika na bazie aspartamu, teraz używam z sacharynianem sodu i nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych. A jaki Ty używałaś?

      Usuń
  6. Ani słowa o insulinogennym działaniu słodzików. A przydałoby się, przydało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miał być taki "luźny" artykuł, dlatego też nie skupialiśmy się na dokładnych właściwościach poszczególnych słodzików :)

      Usuń