Pischinger z konfiturą z derenia jadalnego i gruszek

Dzień dobry!

Pischinger to chyba jeden z najprostszych "tortów" jakie istnieją.


Wystarczą andruty, masa czekoladowa i kilka minut pracy.


Dodatkowo to sztandarowy deser kuchni Małopolskiej, więc postanowiłam przygotować go w ramach konkursu Gotuj i bloguj po Małopolsku.



Domowy pischinger

Głównym założeniem konkursu było wplecenie motywu korala w przygotowywane danie, chyba idealnie wykonałam to zadanie, prawda? :-).


Zapraszam!



Pischinger z konfiturą z derenia jadalnego i gruszek


Składniki:
  • 3 opakowania andrutów (wafli okrągłych)
  • 1,5 kostki masła
  • 250 g brązowego cukru
  • 4 żółtka
  • 100 g gorzkiego kakao
  • opcjonalnie 2 łyżki alkoholu np. wiśniówki
  • konfitura z derenia jadalnego i gruszek 
  • 3 tabliczki białej czekolady
  • kilkanaście owoców derenia do dekoracji
  • pisak cukrowy (lub lukier królewski, pisak do napisów na masach cukrowych)

Wykonanie:
W garnku umieszczamy cukier i masło, podgrzewamy na małym ogniu, aż masa będzie jednolita, a cukier się rozpuści. Zestawiamy z ognia i dodajemy żółtka, po jednym, energicznie mieszając trzepaczką lub mikserem.

Następnie dodajemy kakao i alkohol, dokładnie mieszamy, masę lekko studzimy.



Domowy pischinger

Na tacy, lub dużym talerzu układamy 1 wafel, który dokładnie smarujemy masą czekoladową, wystarczy ok. 5 łyżek, przykrywamy kolejnym waflem, smarujemy czekoladą, a kolejny wafel smarujemy konfiturą. I tak do skończenia masy czekoladowej, konfitury lub wafli.


Każdorazowo dobrze dociskamy wafle, czekolada może wypływać bokami.




Białą czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej i dokładnie smarujemy nią górny, ostatni wafel oraz boki naszego piszingera.


Następnie pisakiem cukrowym rysujemy nitki z pętelkami, na które będzie "nawleczony" dereń. Na "nitkach" układamy owoce.




Piszingera chłodzimy przynajmniej pół godziny w lodówce.


Smacznego!


14 komentarze:

  1. No, no koral jak malowany! Też zastanawiałam się nad pischingerem, ale przygotuję go już poza konkursem. Twojego na pewno nie przebiję, wygląda cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Smak dzieciństwa, ale w o wiele ciekawszej formie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepysznie wygląda i cudnie się prezentuje, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie korale idealnie zawarłaś w daniu!<3 Pięknie to wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  5. zdecydowanie spisałaś się na medal :) bardzo mi się podoba taka bez biszkoptowa wersja tortu. muszę sobie kupić takie pisaki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie to wygląda!!! Powodzenia w konkursie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jeszcze lubię Pischingera przed ozdobieniem obciążyć książką albo garem z wodą i tak go potrzymać parę godzin. Swoją drogą, w Małopolsce wafle to ANDRUTY! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W składnikach przepisu użyłam słowa "andruty" przecież :) wafle są po to, żeby nie było zbyt dużo powtórzeń w tekście :)

      Usuń
  8. Nooo wygląda rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Andruty kojarzą mi się z nieśmiertelnym pishingerem mojej babci: andruty zawsze przekładało się masą kakaową (koniecznie Decomoreno) z orzechami włoskimi. Twój wygląda bardzo oryginalnie i przede wszystkim – pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tanasza, Małgosia, Whiness, Samantha, Kilo przyjemności, CookingByFaksiu, StudentsKitchen, Oliwek, Aniczka, Dusia, Karina Graj - bardzo dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa, cieszę się, że przepis się podoba.

    Polecam go też przygotować z dowolną konfiturą lub bez niej, posypany wiórkami kokosowymi na wierzchu.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj! Dziękujemy Ci za wizytę!

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.

Nie publikujemy wulgarnych komentarzy, jak również takich, które zawierają lokowanie firm.