Pieczona brukselka

Cześć :)

Kto nie lubi brukselki? Mam nadzieję, że po wykonaniu tego hmm... dania? bardziej przekąski, zmienicie zdanie :)

Też nie przepadałam za brukselką, ale moje grymaszenie bardziej opierało się na tym, że co zielone to niesmaczne (podobnie było ze szpinakiem :) ). Dopóki nie spróbowałam, uważałam że jest ohydna :P

Na szczęście zmieniłam zdanie i coraz częściej po nią sięgam :) 




Przepis pochodzi z książki Ruth Reichl "Czosnek i szafiry czyli sekretne życie krytyka w przebraniu".



Pieczona brukselka


Składniki:

  • 1 kg małej brukselki (oczyszczonej)
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • sól, pieprz
  • opcjonalnie 4 grube plasterki bekonu pokrojone w kostkę


Wykonanie:


Piekarnik rozgrzewamy do ok. 250 st.

Brukselki układamy na blaszce, na folii do pieczenia. Skrapiamy oliwą z oliwek, mieszamy aby oliwa pokryła je całkowicie. Posypujemy solą i pieprzem. Jeśli dodajemy bekon, to właśnie teraz, na wierzchu.




Pieczemy, aż staną się ciemne i chrupkie, prawie spalone :)

Smacznego!


5 komentarze:

  1. Niestety nie lubię brukselek:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nominuję Twojego bloga do Liebster Blog Award. Po szczegóły zapraszam do siebie. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ile czasu mniej więcej to trwa? To wysoka temperatura, mogę wyjść z kuchni czy raczej powinnam się wpartrywać w zawartość piekarnika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takiej wysokiej temperaturze lepiej mieć rękę na pulsie :)

      Usuń

Witaj! Dziękujemy Ci za wizytę!

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.

Nie publikujemy wulgarnych komentarzy, jak również takich, które zawierają lokowanie firm.