Philip Kazan - Apetyt

Dzień dobry!

Jak pewnie zauważyliście, co jakiś czas wrzucam na Instagrama zdjęcia książek, które aktualnie czytam. Pod ostatnim (teraz już czytam coś nowego :-) ) przedostatnim zdjęciem pojawiło się pytanie czy będzie recenzja, odpisałam, że nie, po czym zaczęłam się nad tym głębiej zastanawiać. 

Kiedyś miałam już pomysł wprowadzenia recenzji na bloga, w końcu czytam prawie że jedynie książki z wątkami kulinarnymi, więc idealnie ta tematyka wpisuje się w blog kulinarny. Jaka miała być forma tych recenzji? Filmowa... miałam siedzieć i opowiadać przed kamerą o książkach, jednak mój strach przed kamerą przezwyciężył i pomysł upadł. To, że nagrywałabym te filmy w domu, w spokojnej i miłej atmosferze nic by nie dało, ze stresu zmienia mi się ton głosu, sposób mówienia itd. Więc może jednak pisana forma będzie lepsza? Z tym też może być nie do końca tak jak trzeba. Zapytacie dlaczego? A dlatego, bo nie mam daru do pisania! Napisanie nawet wstępu przed przepisem to jest dla mnie trudna sprawa, a co dopiero czegoś dłuższego (w dłuższych tekstach na bloga pomaga mi Mateusz, świetnie sobie radzi!). Ćwiczenie czyni mistrza, dlatego też recenzje będą się pojawiać co jakiś czas, bo czasem mam fazę na czytanie książki za książką (tak jak teraz), a czasem nie, więc nie będę deklarować Wam, że co tydzień, te recenzje będą się pojawiać.  

Przejdźmy do sedna, dzisiaj mam dla Was recenzję książki Philipa Kazana pod tytułem "Apetyt". Jakie są moje wrażenia? Zapraszam do lektury!

Recenzja Apetyt Philip Kazan

Lektura szła mi wyjątkowo wolno, czasem tak bywa, że książka nie porywa od pierwszej strony, a dopiero później nas zaskakuje. Tak też było tutaj, warto było przedrzeć się przez początek, aby później wkroczyć do pysznego świata, przepełnionego aromatycznymi daniami.

Akcja toczy się w XV-wiecznej Florencji, wśród znanych nam dobrze autentycznych postaci takich jak Leonardo da Vinci, Sandro Botticelli, a także rodów Medyceuszów, Pazzich, Gonzagów czy nawet Borgiów żyje sobie skromny Nino Latini. Młody chłopak, który ma niezwykły zmysł, dania wychodzące spod jego rąk zachwycają nie tylko smakiem, ale także wyglądem. Opisy przygotowywania potraw, nacieranie mięs cynamonem i wiele wiele innych smacznych połączeń sprawi, że będzie Wam ciekła ślinka, zatem nie polecam lektury na pusty żołądek!

Jednak kuchnia i gotowanie nie jest całym życiem dla Nino, całym życiem jest dla niego jego ukochana Tessina, którą traci, ponieważ jej rodzina wydaje ją za pewnego arystokratę. W tym momencie zaczyna się całkiem inny okres w życiu Nino, zaczyna się jego wielka kariera kulinarna aż od Florencji po Rzym, całkowite zatracenie w tej dziedzinie, ponieważ ukochanej odzyskać już nie może. Ale czy aby na pewno? Tego dowiecie się tylko, kiedy sięgniecie po książkę. Niemal do ostatnich stron nie będzie wiadomo jak się to wszystko skończy.

Recenzja Philip Kazan Apetyt


Wielkim atutem tej książki są piękne opisy jedzenia, a także historyczne postacie wspomniane powyżej i wątki takie jak na przykład spisek Pazzich. Książka jest pełna emocji i kiedy się już w nią wciągniecie, trudno będzie się z nią rozstać. Ja czytałam ją po nocy, skończyłam tuż przed 3. 

Mam nadzieję, że chociaż trochę Was zachęciłam do lektury, zdecydowanie warto sięgnąć po tą pozycję. 


Philip Kazan – Apetyt
tłum. Urszula Woźniakowska
Wydawnictwo Znak
Kraków 2014
Ilość stron: 576


1 komentarze:

  1. Widzę tą ksiązkę już na którymś blogu, w końcu już muszę ją kupić ;)

    OdpowiedzUsuń

Witaj! Dziękujemy Ci za wizytę!

Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.

Nie publikujemy wulgarnych komentarzy, jak również takich, które zawierają lokowanie firm.